Jazz Bez – Affinity
Affinity
Affinity to trio powstałe z inicjatywy kontrabasisty, kompozytora i improwizatora Ksawerego Wójcińskiego, chociaż wszyscy muzycy są partnerami – na równych prawach. To jego postać – jako, że współtworzył wcześniej projekty z oboma (Nuntium z Klausem Kugel oraz Herę z Pawłem Postaremczakiem) – scaliła ten zespół w jedno.
To trio, które nie sięga po kompozycje czy chociażby komponowane tematy – wszystko w założeniu dzieje się tu i teraz – czy to studio czy na koncercie muzycy oddają się bowiem swobodnej improwizacji, bez stylistycznych ograniczeń i granic formalnych. Bez – chociaż nie tak do końca. Ograniczeniem jest własna kreatywność, zainteresowania, ale i bagaż muzycznych czy pozamuzycznych doświadczeń, które wszyscy trzech dźwigają na karku. Jak pisze sam Ksawery – „Jest to mój autorski pomysł na stworzenie grupy złożonej z muzyków moich marzeń, z którymi to, już od dawna planowałem współpracę. Są to artyści, których nie muszę przedstawiać, osobowości muzyczne, które swoją siłą, oryginalnością i kreatywnością na trwałe wpisują się w krajobraz bardzo szeroko pojętej sceny muzyki improwizowanej.
I taka właśnie jest muzyka tria – zróżnicowana, czerpiąca z przeróżnych stylów i gatunków – od jazzu, poprzez free, klasyczną awangardę i dodekafonikę po folk o wschodnich korzeniach – ale też niezwykle zwarta i jednorodna. U wszystkich trzej słychać bardzo wyraźnie fascynację późną muzyką Johna Coltrane’a i jego spadkobierców tworzących w duchu dojrzałego free jazzu. I chociaż jego duch unosi się nad ich muzyką, wykraczają oni poza rejony przez Coltrane’a wyznaczone, czerpiąc świadomie i kreatywnie z jego doświadczeń.
Słychać też, jak znakomicie muzycy rozumieją się pomiędzy sobą. Emanują czymś na kształt pierwotnej, skupionej energii, której nie stworzy wsłuchiwanie się w poczynania muzycznego partnera, chwytanie w lot jego zamierzeń, odpowiedź na każdą najmniejszą zmianę w jego barwie, tonie czy tempie, ale która jest już przed wszystkim skupiona w jednym czasie i na wspólnym celu. Cóż, prawdziwe Affinity dusz.
Paweł Postaremczak – saksofon
Ksawery Wójciński – bass
Klaus Kugel – instrumenty perkusyjne
Z portalu Jazzarium.pl:
Trio Affinity – Paweł Postaremczak na saksofonach tenorowym i sopranowym, Ksawery Wójciński – kontrabas i Klaus Kugel niemiecki perkusista, znany choćby z uczestnictwa w słynnym kwartecie Theo Jorgensmanna, zanim wkroczyli do niego bracia Olesiowie. Zespół ma na swoim koncie płytę, którą zresztą prezentowaliśmy na naszych łamach w ramach przedpremierowego odsłuchu. A teraz, to znaczy we wtorkowy wieczór w Pardon To Tu można było tej formacji posłuchać na żywo. I warto było bez dwóch zdań! Z kilku zresztą powodów. Pierwszy, bo najzwyczajniej był to bardzo dobry koncert. Muzyka zagrana została bezkompromisowo, co chciałbym żeby zrozumiane zostało, że panowie nie zakryli się żadną maską. Wyszli na scenę i zagrali solidny kawał muzyki, nie zasłaniając się sobą nawzajem, a działając wspólnie, patrząc w jednym kierunku i żywo reagując na to, co każdy gra. Trzech ludzi zainteresowanych nie popisem solowym, ale stworzeniem całości. To ważne i warte nieustannego podkreślania.
Inny powód mogli znaleźć ci, którym zależało żeby przekonać się jak wygląda na żywo sprawa gry Pawła Postaremczaka w oderwaniu od grupy Hera. Czy inne przedsięwzięcie, inny pomysł na muzykę może być dla niego uwalniającym od kierunku, którym idzie Hera czy może brzmienie niejako macierzystej formacji determinować będzie charakter muzyki tworzonej w innym składzie. I tu bardzo miłe doświadczenie. Paweł, choć młodym muzykiem jest, to wydaje się dostrzegać i potrafić dystansować się od spraw wokół Herowych. To bardzo krzepiące. Jego gra w trio Affinity jest inna, tak jak inna jest muzyka obydwu zespołów. Tutaj mamy propozycję o znacznie ściślejszych według mnie powiązaniach z jazzem, szczególnie tym po Coltrane’owskim czy po Aylerowskim z mocno pracującą sekcją rytmiczną i dającą wygodną przestrzeń dla instrumentu dętego.
Jedni powiedzą, że to bardzo retro podejście do muzyki, że granie free, czy to właśnie z Coltranem czy z AACM w tle to przestarzała sprawa, temat passe, którego nikt nie bierze poważnie pod uwagę. Z jednej strony tak, bo i Coltrane i Roscoe Mitchell i Fred Anderson już byli, już stworzyli swoje muzyczne języki, ale dlaczego na miły bóg odmawiać grania w ich duchu? David S. Ware robi to od wielu dekad i nagrywa świetną muzykę. Jestem przekonany, że każdą z wymienionych legend Paweł Postaremczak poważa i zna i podejrzewam, na co zresztą były dowody szczególnie gdy brał do rąk saksofon tenorowy, nie traktuje jak najważniejszą drogę dla siebie.
Pierwszy raz usłyszałem Pawła poza Herą w krótkim secie kiedy razem z Ksawerym zagrali na jednej scenie z gościnnym udziałem Michaela Zerangiem. Jakież to było ożywcze, choć znane i historycznie usadowione. Podobnie było teraz, choć też pamiętać trzeba, że Klaus Kugel jest innym perkusistą, bardziej analitycznym, uporządkowanym i znacznie mniej groove’owym. Pomyślałem sobie wtedy, jak byłoby dobrze gdyby Paweł rozwijał się jako muzyk nie tylko w kontekście formacji Wacława Zimpla. I rozwija się i nie ma co dalej brnąć w opowieści, zdecydowanie warto mu kibicować. Ja przynajmniej kibicował będę!
Wyobrażam sobie też, że można było przyjść na koncert tria Affinity bez żadnych oczekiwań i bez potrzeby utwierdzania się w swoich przekonaniach czy rewidowania poglądów. Można było po prostu przejść i dać się ponieść bardzo organicznej muzyce, w której siła nigdy nie stawała się brutalna i której liryzm nie przemieniał się w ckliwość
Ksawery Wójciński
Kontrabasista i kompozytor, ur. w 1983r. Wszechstronny muzyk o wielkiej wrażliwości na brzmienie. Nie boi się eksperymentów. Jego zainteresowania sięgają od muzyki dawnej aż po najbardziej wyrafinowaną improwizowaną muzykę współczesną. Współpracował z takimi muzykami jak: Michael Zerang,Tim Sparks, Mikołaj Trzaska, Klaus Kugel, Hamid Drake, Nicole Mitchell, Hans Peter Salentin, Norris Garner, Gaba Kulka, Robert Rasz, Wacław Zimpel, Paweł Postaremczak, Raphael Roginski, Robert Kusiołek, Krzysztof Dys, Szymon i Maurycy Wójcińscy. Współtworzy takie formacje jak legendarne Emergency, Hera, Nuntium, Affinity. Koncertuje w kraju i za granicą. Jest znany również ze swych wokalnych eksperymentów, które przywodzą na myśl ducha takich artystów jak Tom Waits, Frank Zappa
Kiedy: 8 grudnia, godz. 19.30
Gdzie: Sala Widowiskowa w Warsztatach Kultury, ul. ks. J. Popiełuszki 5
Bilet: 15 zł
Bilety do nabycia na tydzień przed Festiwalem oraz na godzinę przed koncertem w Warsztatach Kultury w Lublinie, ul. ks. J. Popiełuszki 5.
Wydarzenie w ramach Festiwalu Jazz Bez 2012

